Ekonomia obfitości

O rzadkości zasobów i o tym jak sobie z nią radzimy

Twój zysk to mój zysk

07 luty 2008
Autor: Michał Gancarski
Komentarze: 2 (RSS z komentarzami)

W teorii gier, gałęzi matematyki intensywnie wykorzystywanej we współczesnej ekonomii i w naukach politycznych, istnieje pojęcie “gry o sumie zerowej”. Jest to rodzaj gry, w której zysk jednego gracza oznacza taką samą stratę dla jego rywala. Przykładem z życia może być kradzież. Złodziej, który wyciąga z czyjejś kieszeni banknot stuzłotowy zyskuje tyle ile straciła jego ofiara, przynajmniej jeśli spojrzeć na przepływ gotówki.

Na szczęście większość transakcji, w których uczestniczymy ma odmienny charakter. Dokonując zakupów w supermarkecie, zamawiając laptopa przez Internet albo wybierając firmę, która dostarczy do naszej fabryki maszyny, angażujemy się w grę o sumie dodatniej. Każda ze stron wymiany spodziewa się, że odniesie z niej korzyść. Sprzedawca rowerów bardziej ceni sobie zapłatę, którą za rower uzyskał niż sam rower (inaczej by go nie sprzedawał), klient zaś woli wejść w posiadanie roweru niż nadal trzymać na koncie gotówkę (inaczej nie dokonałby zakupu). Nawet jeśli transakcja poprzedzona została ostrymi negocjacjami to sam fakt jej zajścia jest dowodem na to, że była ona aktem przynoszącym korzyść obu uczestnikom, a przynajmniej tak została przez nich oceniona.

Mówiąc krótko, handel nie jest grą o sumie zerowej. Nie jest walką o stałą i niezmienną pulę bogactwa i nie rządzi się zasadą “albo my albo oni”. Odnosi się to w takim samym stopniu do drobnych zakupów jak i do złożonych kontraktów podpisywanych przez szefów dużych, międzynarodowych firm.

Tematy: Teoria

Komentarze: 2

  • 1 Eliasz // 07 luty 2008 o godzinie 20:39

    Ja tylko chciałem powiedzieć, że pierwszy raz tu jestem i nie ostatni, bo to bardzo dobry i ciekawy blog. Na pewno będzie co czytać. :)

    Pozdrawiam.

  • 2 Michał Gancarski // 07 luty 2008 o godzinie 21:09

    Cieszę się i zapraszam! Postaram się nie zawieść :-)

Skomentuj artykuł