Ekonomia obfitości

O rzadkości zasobów i o tym jak sobie z nią radzimy

Temat: 'Podatki'

Zmora filantropii

24 stycznia 2008
Autor: Michał Gancarski
Komentarze: brak (RSS z komentarzami)

Wszyscy czytelnicy New York Timesa, którzy nie omijają wstępniaków, mogą dowiedzieć się, że:

  • USA posiadają bodaj najlepiej rozwinięty sektor prywatnej dobroczynności na świecie.
  • Nie jest to zjawisko pozytywne, gdyż w jego wyniku amerykański rząd, w stosunku do wielkości gospodarki, ma do dyspozycji znacznie mniej pieniędzy niż np. rząd Finlandii (wydatki charytatywne są w Stanach z reguły zwolnione z podatków).
  • Negatywnym zjawiskiem jest również to, że pieniądze pochodzące z datków powyżej 1 mln dolarów nie są po prostu rozdawane każdemu według potrzeb, lecz w 44 procentach przekazane zostały instytucjom zajmującym się szkolnictwem wyższym, w 16 procentach podmiotom związanym z medycyną, 12 procent zaś wsparło sztukę i kulturę.
  • Kolejnym powodem do zmartwienia jest fakt, że darczyńcy przekazują swoje pieniądze na cele bliskie ich sercu.
  • Państwowa administracja wydaje pieniądze efektywniej od ich właścicieli gdyż, cytuję, "wydatki publiczne alokowane są demokratycznie pomiędzy konkurującymi zastosowaniami". Myślę, że autor pominął pewien fakt. Organizacje charytatywne również konkurują o pieniądze bogatych darczyńców. Dodatkowo nie zauważył, że "demokratyczna alokacja", czyli polityczna walka o środki, które nie należą do decydentów i których właściciele utracili wpływ na sposób ich wydawania, jest sama w sobie mocno problematyczna, zwłaszcza w kontekście takich słów jak "efektywność".

Jako uzupełnienie proponuję inny artykuł z NYT, poświęcony nowej klasie superbogaczy, która w USA ma się nad wyraz dobrze. Jedni ich kochają, inni nienawidzą, dla mnie są przede wszystkim czynnikiem decentralizującym amerykański obieg gospodarczy, a także efektem i reakcją na rosnącą federalizację Stanów.

Rejestracja w portalu NYT jest bezpłatna, więc nie ma co się martwić o jej mandatoryjność.

Tematy: Państwo i polityka · Podatki · Społeczeństwo

Inwestorzy śpią spokojnie?

18 grudnia 2007
Autor: Michał Gancarski
Komentarze: brak (RSS z komentarzami)

Do: Bogdan Świąder (bogdan.swiader@infor.pl)

Szanowny Panie,

Pragnąłbym odnieść się do komentarza Pana autorstwa, który ukazał się w “Gazecie Prawnej” nr 245 (wtorek, 18 grudnia 2007). Chodzi mi o następujące fragmenty:

Dla świętego spokoju fundusze pobierają podatek przy przenoszeniu jednostek uczestnictwa w ramach subfunduszy.

(...)

Wolą się nie narażać i cicho siedzieć. Prawdę mówiąc, korzystają na tym podwójnie, bo mają spokojny sen, a 19-proc. podatek i tak obciąża inwestora.

Bezpośrednio traci inwestor, to prawda. Niemal jedna piąta zysku wypracowanego przez instrument, w który włożył pieniądze, odprowadzona zostaje do budżetu. Niestety, straty ponoszą także TFI i prowadzone przez nie fundusze. Dzieje się tak z trzech powodów.

Czytaj dalej »

Tematy: Korespondencja · Podatki · Portfel · Rynek kapitałowy