Mikroekonomia: nauka o tym kto ma pieniądze i jak mogę się do nich dobrać
Makroekonomia: nauka o tym, która z rządowych agencji trzyma spluwę i jak możemy się do niej dobrać
Kapitalizm demokratyczny: przedsięwzięcie, którego celem jest zgromadzenie wystarczająco dużej ilości pieniędzy by wkupić się w łaski Kongresu i przejąc kontrolę nad spluwami trzymanymi przez rząd, a tym samym zgarnąć dla własnej grupy interesu jeszcze więcej pieniędzy
Kapitalizm socjaldemokratyczny: przedsięwzięcie, którego celem jest złożenie atrakcyjnych obietnic grupie wyborców na tyle dużej by przejąć kontrolę nad spluwami trzymanymi przez rząd i tym samym nie dopuścić innej grupy interesu do władzy równie silnej jak ta dzierżona przez grupę własną
Temat: 'Państwo i polityka'
Świat według Gary’ego Northa
16 luty 2008
Autor: Michał Gancarski
Komentarze: 6
(RSS z komentarzami)
Tematy: Państwo i polityka · Teoria
Słowo na literę “l”
06 luty 2008
Autor: Michał Gancarski
Komentarze: 4
(RSS z komentarzami)
Wyrazów rozpoczynających się od litery “l” jest wiele. “Lalka”, “lakoniczny”, “lotnia”, “lekarz” i tak dalej i tak dalej. Największą karierę w tej kategorii zrobił chyba “liberalizm”. Dla jednych słowo to oznacza dyktat pieniądza i społeczny darwinizm (czymkolwiek miałby on być), dla innych jest synonimem wolności i obywatelskich swobód. Używane jest też w wielu znaczeniach, czasem bliższych swoim leseferystycznym korzeniom, innym razem zaś jako określenie poglądów nowoczesnej lewicy, jak w przypadku amerykańskiej Partii Demokratycznej.
Tematy: Państwo i polityka · Rynek pracy
Cała Polska czyta dzieciom (2)
29 styczeń 2008
Autor: Michał Gancarski
Komentarze: brak
(RSS z komentarzami)
Grupy interesów i godność urzędu
Jeden ze sporów, które na stałe wpisały się w polityczny krajobraz królestwa zwierząt, dotyczył konfliktu interesów pomiędzy drapieżcami i ich ofiarami. Łagodni zazwyczaj roślinożercy wypracowali techniki obronne pomagające w uniknięciu śmierci ze strony naturalnych wrogów, co tych ostatnich oczywiście niezbyt cieszyło. Król zwierząt, lew Samba Mocny, miał z tego powodu wiele zachodu. Nie było dnia by nie musiał pełnić roli rozjemcy pomiędzy przedstawicielami jednej i drugiej strony. Mięsożercom marzyły się łatwiejsze łowy, roślinożercom zaś święty spokój i bezpieczeństwo.
Tematy: Państwo i polityka
Zmora filantropii
24 styczeń 2008
Autor: Michał Gancarski
Komentarze: brak
(RSS z komentarzami)
Wszyscy czytelnicy New York Timesa, którzy nie omijają wstępniaków, mogą dowiedzieć się, że:
- USA posiadają bodaj najlepiej rozwinięty sektor prywatnej dobroczynności na świecie.
- Nie jest to zjawisko pozytywne, gdyż w jego wyniku amerykański rząd, w stosunku do wielkości gospodarki, ma do dyspozycji znacznie mniej pieniędzy niż np. rząd Finlandii (wydatki charytatywne są w Stanach z reguły zwolnione z podatków).
- Negatywnym zjawiskiem jest również to, że pieniądze pochodzące z datków powyżej 1 mln dolarów nie są po prostu rozdawane każdemu według potrzeb, lecz w 44 procentach przekazane zostały instytucjom zajmującym się szkolnictwem wyższym, w 16 procentach podmiotom związanym z medycyną, 12 procent zaś wsparło sztukę i kulturę.
- Kolejnym powodem do zmartwienia jest fakt, że darczyńcy przekazują swoje pieniądze na cele bliskie ich sercu.
- Państwowa administracja wydaje pieniądze efektywniej od ich właścicieli gdyż, cytuję, “wydatki publiczne alokowane są demokratycznie pomiędzy konkurującymi zastosowaniami”. Myślę, że autor pominął pewien fakt. Organizacje charytatywne również konkurują o pieniądze bogatych darczyńców. Dodatkowo nie zauważył, że “demokratyczna alokacja”, czyli polityczna walka o środki, które nie należą do decydentów i których właściciele utracili wpływ na sposób ich wydawania, jest sama w sobie mocno problematyczna, zwłaszcza w kontekście takich słów jak “efektywność”.
Jako uzupełnienie proponuję inny artykuł z NYT, poświęcony nowej klasie superbogaczy, która w USA ma się nad wyraz dobrze. Jedni ich kochają, inni nienawidzą, dla mnie są przede wszystkim czynnikiem decentralizującym amerykański obieg gospodarczy, a także efektem i reakcją na rosnącą federalizację Stanów.
Rejestracja w portalu NYT jest bezpłatna, więc nie ma co się martwić o jej mandatoryjność.
Tematy: Państwo i polityka · Podatki · Społeczeństwo
Cała Polska czyta dzieciom (1)
23 styczeń 2008
Autor: Michał Gancarski
Komentarze: 4
(RSS z komentarzami)
Teoria wyboru publicznego
W królestwie zwierząt wrzało. Roślinożerne antylopy były napadane i zjadane przez lamparty, hieny i resztę drapieżników. W procederze uczestniczył też cieszący się powszechnym szacunkiem i budzący strach król zwierząt - lew Samba Mocny.
Przedstawiciele poszkodowanych zebrali się na sejmie by znaleźć rozwiązanie. Pierwszą propozycją było pójście na skargę do króla. Wszystkim zgromadzonym pomysł ten wydał się dobry. Ich zapał ostudził jednak polityczny wyjadacz i prawa ręka władcy - szympans Bajbun Mądry, którego poproszono o opinię w tej sprawie:
O kochane, głupiutkie antylopy! I po cóż wy chcecie iść do Samby Mocnego? Czy sądzicie, że on wam pomoże? Przecież lew Samba sam jest drapieżnikiem! Czy myślicie, że on będzie jadł trawę, kiedy ślinka cieknie mu z języka na sam widok waszych dobrze wypasionych udźców? *
* Kamil Giżycki, “Wielkie czyny szympansa Bajbuna Mądrego, nadwornego doradcy króla jegomości lwa Samby Mocnego. Baśnie murzyńskie.” ISBN 978-83-61174-08-0
Tematy: Państwo i polityka
System braku systemu
10 styczeń 2008
Autor: Michał Gancarski
Komentarze: 8
(RSS z komentarzami)
Słowo “system” implikuje szereg skojarzeń i wskazuje na konkretny sposób rozumowania. Myśląc “system”, mamy najczęściej na myśli rozwiązanie całościowe, skoncentrowane, podlegające silnej centralizacji jeśli chodzi o zarządzanie.
Poszczególne jego elementy mają ze sobą współdziałać, a ostateczna implementacja swoim zasięgiem powinna obejmować cały obszar, po którym się porusza. Jeśli system ma dostarczyć usługi medyczne - to w każdym zakątku kraju. Jeśli stworzyć standard programu nauczania - to obowiązkowy dla wszystkich szkół.
Tego typu konotacje zyskują na sile gdy w grę zaczyna wchodzić polityka, państwowa administracja, urzędnicy, parlamentarzyści, ministrowie. Wszyscy oni symbolizują zbiurokratyzowany mechanizm, działający pod kontrolą formalnych, precyzyjnie określonych procedur, a także nieformalnej, trudnej do ogarnięcia siatki towarzyskich i służbowych powiązań i wpływów.
Tematy: Państwo i polityka · Teoria
Osobisty dowód niekompetencji
28 grudzień 2007
Autor: Michał Gancarski
Komentarze: 2
(RSS z komentarzami)
Przypuśćmy, że jakaś firma, np. sklep internetowy, spodziewa się corocznego nawału zamówień przed świętami Bożego narodzenia. Co robią jej właściciele?
Z jednej strony zachęcają potencjalnych klientów specjalnie przygotowanymi na ten czas ofertami (”tańsze płyty na gwiazdkę”, “zapakuj swój prezent w świąteczny papier”), z drugiej robią wszystko by wzmożony ruch został obsłużony bez większych wpadek. Biura pracują dłużej, a internetowe łącza mają zapas przepustowości, dzięki któremu serwis internetowy przetrzyma atak Internautów znajdujących się w stanie zakupowej gorączki. Tego typu działania widoczne były w tym roku w całym handlu. Salony EmPiku były otwarte dłużej niż normalnie, Media Markt w niedzielę 23 grudnia działał do północy, a w niektórych sklepach prezenty można było kupić jeszcze w wigilijne południe.
Święta minęły i choć część upominków nie dotarła do klientów min. w wyniku zbyt niskiej wydajności Poczty Polskiej, handlarze już zaczynają kusić wyprzedażami, które pozwolą na wyczyszczenie magazynów z pozostałości wcześniej zgromadzonych zapasów. Przed nami jeszcze tylko sylwestrowe szaleństwo i będzie można w spokoju wejść w kolejny rok kalendarzowy. Nie wszystkim jednak ten spokój będzie dany, a już z pewnością nie osobom, które nie wymieniły jeszcze dowodów osobistych na nowe.
Tematy: Państwo i polityka · Społeczeństwo
Policjanci i amatorzy
17 grudzień 2007
Autor: Michał Gancarski
Komentarze: 6
(RSS z komentarzami)
Wersja popularna:
- Dlaczego policja ściga pijanych kierowców?
- Ponieważ są poważnym zagrożeniem dla życia pozostałych uczestników ruchu drogowego.
Wersja alternatywna:
- Dlaczego policja ściga pijanych kierowców?
- Pijani kierowcy nie są profesjonalnymi przestępcami i stosunkowo niewielkie nakłady na ich wykrywanie mogą poprawić policyjne statystyki niekoniecznie poprawiając ogólny poziom bezpieczeństwa praworządnych obywateli. Za obywatela praworządnego uznaję osobę, która zazwyczaj trzyma się reguł zawartych w polskim prawie, a czynności noszące znamiona przestępstwa nie są dla niej głównym zajęciem, ani zarobkowym ani hobbystycznym. Jest to definicja nieprecyzyjna ale zupełnie wystarczająca.
Tematy: Państwo i polityka