Ekonomia obfitości

O rzadkości zasobów i o tym jak sobie z nią radzimy

Cała Polska czyta dzieciom (2)

29 styczeń 2008
Autor: Michał Gancarski
Komentarze: brak (RSS z komentarzami)

Grupy interesów i godność urzędu

Jeden ze sporów, które na stałe wpisały się w polityczny krajobraz królestwa zwierząt, dotyczył konfliktu interesów pomiędzy drapieżcami i ich ofiarami. Łagodni zazwyczaj roślinożercy wypracowali techniki obronne pomagające w uniknięciu śmierci ze strony naturalnych wrogów, co tych ostatnich oczywiście niezbyt cieszyło. Król zwierząt, lew Samba Mocny, miał z tego powodu wiele zachodu. Nie było dnia by nie musiał pełnić roli rozjemcy pomiędzy przedstawicielami jednej i drugiej strony. Mięsożercom marzyły się łatwiejsze łowy, roślinożercom zaś święty spokój i bezpieczeństwo.

Istotę problemu dobrze oddawała sprawa hieny i antylopy gnu. Hiena prześladowała antylopę, idąc za nią krok w krok, dniami i nocami. By doprowadzić swą zdobycz na skraj wytrzymałości, nie pozwalała jej na odpoczynek, przeszkadzała w korzystaniu z wodopoju i posilaniu się soczystą trawą. Takie zachowanie wymagało interwencji arbitra.

Dobry sędzia, jak wiadomo, powinien być bezstronny. Nie jest to jednak ideał łatwo osiągalny:

- Wielki, miłościwy władco wszelakiego stworzenia, lwie Sambo Mocny! - zaczęła antylopa gnu. - Przed tron twój królewski zanoszę skargę! Popatrz! Ta oto obrzydliwa hiena biega za mną dzień i noc, nie dając mi chwili wypoczynku. Nie mogę spać, nie mogę jeść - ciągle bowiem prześladowca następuje mi na pięty. Schudłam już, zmarniałam, ze zmęczenia ledwo na nogach się trzymam!

Król jegomość Samba Mocny łakomym wzrokiem obrzucił wcale jeszcze obfite kształty antylopy, oblizał się nawet kilkakrotnie pożądliwie. Był głodny, gdyż nocne polowanie zepsuła mu żyrafa, ostrzegając przed nim zwierzęta - w porę jednak przypomniał sobie, że siedzi na tronie, więc nawet nie pytając o zdanie swej rady przybocznej - co zwykle czyni - rzekł:

- Słuszna jest twoja skarga, antylopo gnu! Bardzo słuszna! Każde stworzenie w moim królestwie powinno żyć spokojnie pod opieką władzy. Idź na łąki i jedz twoją trawę - tak jak jadłaś ją dawniej… jak jedli ją twoi przodkowie! *

Samba nie potrafił jednak zapomnieć o swojej prawdziwej naturze, co też wykorzystała hiena:

- Jakże to, Wasza Królewska Mość? Więc cóż ja, biedna hiena, mam począć? Przecież tak jak ty, o wielki i potężny Sambo Mocny, jestem stworzeniem mięsożernym. Czyż mam poniechać zwyczajów moich przodków i zamiast mięsa jeść trawę? Powiedz, sprawiedliwy monarcho, który też trawy nie jesz bo smakuje ci tylko świeże, soczyste mięso… *

* Kamil Giżycki, “Wielkie czyny szympansa Bajbuna Mądrego, nadwornego doradcy króla jegomości lwa Samby Mocnego. Baśnie murzyńskie.” ISBN 978-83-61174-08-0

Tematy: Państwo i polityka

Komentarze: brak

  • Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany. Serdecznie zapraszam do podzielenia się swoją opinią!

Skomentuj artykuł